Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (255)
Kultura (51)
Media (152)
Obyczaje (211)
Ona-On (79)
Polityka (211)
Społeczeństwo (320)
Sylwetki (40)
Inne (299)
Poczekalnia (1530)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Faceci...
Faceci...

Na naszych babskich spotkaniach generalnie rozmawiamy o facetach. Jacy sa, jacy moga byc i co najwazniejsze - jacy powinni byc. Narzekamy na to, ze sa kiepscy w lozku, ze mowia bezczelnie o naszych piersiach "cycki" ... albo zachwycamy sie, ze ktorys z nich powiedzial, ze mamy "ladne cycki" .To roznie - zaleznie od tego kto mowi;-) Traktujemy ich bardzo przedmiotowo.... sprowadzajac do roli samobieznego penisa no i milo byloby, aby ciagle wskazywal polnoc:-)

Uwazamy, ze wlasciwie mozemy zrobic z nimi wszystko. Swoimi gierkami, intrygami i manipulacjami kierujemy ich zyciem jednoczesnie, dzieki wrodzonej inteligencji, sprawiamy, ze te potwory z innej planety mysla, ze sa panami sytuacji i kowalami wlasnego losu. Odwalamy kawal ciezkiej roboty.... bo ciezko zmusic doroslego, leniwego i widzacego tylko koniec swojego nosa faceta do tego, aby zachowywal sie tak jak MY chcemy.... prawdziwa orka. Musimy byc przebiegle jak lisice: dawkowac slodycz, trzymac na dystans, traktowac jak krola, byc wszechstronna kochanka (bez zadnej przyjemnosci dla nas ... nooooo moze poza malymi wyjatkami) no i karmic, czasem wypuszczac i nie draznic. I to wszystko w odpowiednich proporcjach... wrecz z aptekarska precyzja. Inaczej sie zbiesi, przestanie w nas widziec ucielesnienie swoich marzen, albo co grosza zostawi nas i nie bedzie nas chacial nawet jak na ziemi, dajmy na to po wybuchu wojny jadrowej, zostaniemy sami i to my bedziemy w posiadaniu konserw... brrr - na sama mysl dostaje gesiej skorki....Oczywiscie tracimy przy tym mnostwo energii o co tez ICH obwiniamy.... A co do obwiniania... wlasciwie winni sa wszystkiemu co zle... lacznie z huraganem Rita i reaktywacja zespolu Kombi.

Tak bylo i tym razem.... rozbawione MY tzn. te wybitnie cwane, biegle w sztuce kobiety: polaczenie Marii Curie z Mata Harii. Do towarzystwa mialysmy gin i tonic. Cudowni kompani....:-) Doskonalosc obrazu psuly tylko takie male szczegoly, ktorych staralysmy sie nie zauwazac: jedna z nas, bardziej gospodyni, przebierala sie z czestotliowscia wiadomosci w TVN24 wymuszajac na nas recenzje. To bardzo wazne bo wlasnie wyjezdza w delegacje z takim jednym co moze by i sie nadal. Druga w bandazach na glowie co raz wystawiala jezyk i syczala na telefon, ktory uparcie milczal... no i ja ... kandydatka do medalu w dwoch dyscyplinach: "zrazanie do siebie ludzi" i "szukanie dziury w calym".... mysle, ze mam szanse na I miejsce.

Aula
Ocena: 4,02, ilość głosów: 46, ilość wyświetleń: 3137
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Faceci...
According to my analysis, billions of persons in the world get the credit loans at various creditors. Thus, there is good possibilities to receive a small business loan in any country.
BenjaminCandy
16-12-2010 10:17:02 PM

jako facet solidaryzuję się z facetami.. ehh.. faktycznie za dużo tego Cosmo sprzedają chyba w kioskach ;)

pozdrawiam
endriusowiec
22-09-2006 09:30:58 PM

Do Aula
I sama widzisz, buzki czy jak kto woli emotikony (chyba bardziej trendy) mowia same za siebie. Ja nie uwazam,zebym zadawal sie ze zlymi kobietami, co oczywiscie nie znaczy,ze zadaje sie z dobrymi... I tylko nie probuj mi wmowic (jak wiekszosc otoczenia) ze szukam idealu. A na pytanie dlaczego jestem sam odpowiedz jest prosta, nie posiadam BMW ani bicepsu w rozmiarze 55cm. Garnitur mam z NEXTa, a nie od Armaniego. I jeszcze jedno, najwazniejsze nie daje soba manipulowac, nie tancze jak zagra dziewczyna, mam swoje spojrzenie na swiat (wcale nie dziwne) i mowie to co mysle. Ale wykraczamy poza ramy tematu.
...so...that is it! Pozdrawiam
11-09-2006 09:40:11 PM

D
11-09-2006 09:28:03 PM

Do PLF
Oj .. powialo chlodem;-) Zapewniam Cie, ze mozna znalezc wartosciowa kobiete:-) I parafrazujac slowa Loco... moze ze złymi kobietami sie zadajecie?;-)
Pozdrawiam
Aula
11-09-2006 01:16:02 AM

Do Aula
Az sie boje,ze znalezlismy kompromis;-)
Ciekawie napisal Ioco i absolutnie sie z nim zgadzam. Ciekawy jestem jakie bylo by spostrzezenie ludzi zakochanych w chwili obecnej, jak oni odniesli by sie do tematu. Jedno jest pewne, grac mozna w totolotka, tyle tylko,ze chyba latwiej trafic "6" na loteri niz znalesc wartosciowa kobiete i nie mowie tego przez pryzmat zlamanego serca, czy samotnosci.
Pozdrawiam
PfL
10-09-2006 11:09:43 PM

A moim zdaniem Polly oraz autorka felietonu (i inne kobiety, które twierdzą podonie) to po prostu ofiary jakichś złych doświadczeń z facetami. I nie chodzi o to, że faceci są źle, ale że ze złymi się zadają. Potem tworzy się stereotyp faceta złego, wykorzystującego, podłego, i zawiązują się spółki kobiet, które "bawią się facetami" - i z facetami jest podobnie :)
loco
10-09-2006 07:41:40 PM

do PLF
Wiesz..nie wiem czy mozna nazwac manipulacja zachowania na poczatku zwiazku. Te np. ukradkowe spojrzenia itp. chyba bardziej sa spowodowane emocjami niz swiadomym dzialaniem. Mialam na mysli ciezko przemyslane gry, ktore to maja spowodowac, ze bedzie sie zylo latwo i przyjemnie przy boku wpatrzonego w nas faceta. Masz racje, ze czesto jestesmy pod wplywem mediow, ktore to podpowiadaja "10 sposobow na..." ... na wlasciwie wszystko. Czasem mam wrazenie, ze my juz same nie wiemy co chcemy, ale dokladnie wiemy co chciec powinnysmy... bo w koncu "jestesmy tego warte";-)
Aula
10-09-2006 12:55:02 AM

Do Aula
Troche zrobimy sobie forum z tego miejsca.
Czasem facet daje soba manipulowac, zeby osiagnac jakas korzysc i w gruncie rzeczy tez manipuluje, albo myslac,ze jesli podda sie strategii kobiety w ten sposob zdobedzie ja. A czy jest warty? Jeden pewnie tak, inny nie, ale nie rozumiem sensu zadawania sie z facetem ktorym sie manipuluje, na zlosc? dla satysfakcji? dla podratowania swojej skolatanej samotnosci? Dla mnie to wszystko jest jasne: jest uczucie-jest zwiazek, czysty bez gry i wchodzenia w przeszlosci, nie ma uczucia mowimy sobie grzecznie czesc i idziemy w swoim kierunku. Z drugiej strony kto m na poczatku nie udaje, wysylajac przypadkowo sms,unika lub naduzywa spojrzen, wzbudza zazdrosc. Niestety w tym dziwnym swiecie ludzie czesto sie sprawdzaja,wystawiaja na proby.

rowniez pozdrawiam
PfL
09-09-2006 10:26:14 PM

do PFL
Nie jest to opis moich zachowan.. to obseracje - takie subiektywne spojrzenie na kobiety... jednakowoz widzac efekty manipulacji... powiem, ze czasem przynosza wymierne korzysci. Pozostaje tylko pytania czy taki facet, ktory pozwala soba manipulowac jest wart zachodu? Serdecznie pozdrawiam
Aula
09-09-2006 11:05:26 AM

:-)
Usmialam sie strasznie....
Daria
08-09-2006 09:46:16 PM

Utwierdzenie
Przeczytalem ten felieton i jestem zdruzgotany. Utwierdzil mnie on tylko w przekonaniu,ze nic nie dzieje sie bez przyczyny. Dlaczego? w stosunkach (nie mylic z pozyciem) damsko-meskich nie jestem specjalista w koncu moj najdluzszy zwiazek trwal pol roku, wiekiem tez zaawansowany nie jestem, ale jakis tam bagaz doswiadczen posiadam i subiektywnie stwierdzam:
-jestem wstanie po kilku spotkaniach wyczuc czy kobieta jest szczera, czy prowadzi gierki, najgorsze jest to,ze czesto ma strategie i ja tez zaczynam kombinowac, o czym wspomniala autorka.
-w zaleznosci od nastroju, bzdz stosunku do kobiety, odp. pieknym za nadobne, badz silna riposta.
-nieufny jestem z natury (25% genotyp, 75% fenotyp) wiec dlaczego mam ufac kobiecie?
-DROGIE PANIE po co UDAJECIE??? Skoro pozniej placzecie w poduszke, marzac o jeszcze jednym przytuleniu sie, jeszcze jednym blahym dowcipie, wspolnej kolacji, zalosnym filmie itd.
-nie zawsze zwyciezca jest ten kto rozdaje karty,nie prawda?
-wina chce obarczyc po troche swiat i pelne "porad" tandetne magazyny dla kobiet.
-faceta sie nie wychowuje (wychowac mozna psa) tylko jest sie dla niego partnerem
-pomyslcie (kobiety) co wy mozecie dac w zamian, nie badzcie bierne w zwiazku,
-nie sluchajcie glosu zazdrosnych kolezanek, tylko glosu serca i rozumu
Na koniec, jestem idalista, obecnie samotny (tzn. do wziecia, dla zainteresowanych podam wiecej szczegolow o sobie-zartuje)ale po co bawic sie czyimis uczuciami, byc wyrafinowanym do granic mozliwosci i jeszcze za plecami smiac sie z osoby z ktora sie obecnie jest? Po co z nia byc?
Pozdrawiam, ciekawe spostrzezenia i dobre ujecie tematu, przynajmniej raz autorka-jezeli felieton jest odzwierciedleniem jej zachowan, wykazala sie szczeroscia, moze nie trzeba tak duzo aby nie manipulowac...???
PainterFromLondon
02-09-2006 10:51:35 PM

To nie na złość,taka mnie dopadła myśl.
Zawsze sięfajnie obmawia, pprawia, przerabia, steruje i manipuluje. Ma sięprzy tymsatysfakcję i chwali sie koleżanką swoim tryumfem. Ale nagel facet odchodzi i ... już nie jest tak różowo. Ciekawe dla czego?
A poza tym kobieta może być według własnego mniemania panią sytuacji a facet i takzrobi swoje i zagra tak jak jemu będzie dobrze , bo dlaczego ma nie grać jak sam jest pogrywany?

Ten felieton daje do myślenia.
DR
02-09-2006 11:02:39 AM

Swietny felieton. Dawno niczego nie czytalam tak łapczywie, nie mogąc doczekać się co będzie dalej. Jedyne co mnie troszkę drażni to emotikony, bo to w koncu nie relacja rozmowy z gadu-gadu, tylko artykuł.W pelni zgadzam sie z autorka.By byc ksiezniczkami, musimy ciezko na to tyrać.Pozdrawiam.
Polly
31-08-2006 11:19:57 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Faceci...
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo